poniedziałek, lipca 23, 2007

Cos drgnelo w Rajstopach....



Witam pieknie wszystkich w niedzielne popoludnie.

W taki dzień jak dziś to najlepiej nad wodę lub na ryneczek w Krakowie. Jest na co popatrzeć (i tu i tam.). Ostatnio na rynku sporo sie dzieje. Koncerty, teatry uliczne i inni czarodzieje. Mnie najbardziej fascynują jednak dorożki, a właściwie panie ktore nimi powożą...ok jedna pani w szczególności. Nasza tajemnicza kobieta w berecie. Ciekawa rzecz jednak sie na naszych oczach dokonala. Mianowicie zmienia sie styl moda i uroda tych którzy powożą.



Nie ma już pana w szarej kufajce z przygarbionego z petem w gębie. Teraz powoza nas ładnie ubrane urocze dziewczyny, które za jedyne...e cóż tam....80 zeta powiozą nas dookoła rynku.

Nie lubię wywalać kasy w błoto a rynek już dookoła kilkaset razy zwiedziłem wiec ograniczam sie do oglądania.

(...) i nagle popatrzcie: tak już było w telegramie: przed samymi, uważajcie, Sukiennicami: ZACZAROWANA DOROŻKA ZACZAROWANY DOROŻKARZ ZACZAROWANY KOŃ
Konstanty Ildefons Gałczyński, "Zaczarowana dorożka"

Nie ma juz zaczarowanej dorożki z numerem 6 ale tez jest fajnie bo są dorozkarki ( jeżeli takie słowo istnieje). A tak naprawdę to dwie odważne dziewczyny zapoczątkowały nowa modę i wprowadziły ładne ubranka. Odpowiedni stroj i nienaganna postawa to był strzał w 10-tke. Słyszałem ze dziewczyny na początku miały tyle rezerwacji ze musiałyby jeździć przez okrągły rok (jak mówią Angole 24/7 ) To oczywiście musiało zdenerwować KONkurencje i w skutek czego mamy teraz na czym oczy zawiesić.
Dziewczyny możecie znaleźć na rynku. Nie będę podpowiadał jaka to dorożką jeżdżą ani nie ułatwie wam pisząc ze maja fajne kapelusiki....
Pozdrawiam"Mysze" tak przy okazji.

A na koniec zdjęcie naszej tajemniczej ( dlatego nie pokazuje twarzy ), zaczarowanej dziewczyny w czapeczce.

I jeszcze pytanie...Gdzie na rynku znajduje sie Gej-point... :)

Sajm